O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.
Blog > Komentarze do wpisu

wtorek - trzynastego nawet latem jest zima

 Nagrody za opowiadanie "Ciało wystrzyżone" w konkursie Gazety Wrocławskiej nie otrzymałam. Diabeł stróż nie dopuścił, aby jury poznało się na moim talencie. ;) Jury czyli sami faceci na czele z Markiem Krajewskim autorem ponurych kryminałów. No i tekst w tym dołującym stylu została nagrodzony. Poza tym zawodowa pisarka i męski duet. Co sobie o werdykcie pomyślałam to moje. Komentować tu nie będę. Za to mam temat na następne opowiadanie. :) 

Biletomaty też załatwiały mnie dzisiaj odmownie wywalając jęzor rozdwojony i plując jadem na moją kartę płatniczą.

Chciałam się dotlenić w Parku Szczytnickim ale od strony ulicy Wróblewskiego Hala Stulecia z pergolą szczelnie zagrodzone.  Podobno zjechali się ministrowie z Europy i tak będzie do 30 września, dowiedziałam się. A zagrodzone bo antyglobaliści zawsze chętni do protestów. Uprzejmie proszę, aby w ramach kryzysu ministrowie mniej się gromadzili i radzili a więcej mądrze rządzili. Za naszą kasę w dodatku.

W PKO zimny nawiew przeniósł mnie na Alaskę a Szymon M. straszył ze ściany robiąc za Statuę Wolności. Poproszę o wolność od reklam namolności - litości! Nowy program w.w. BTK czyli bardzo taki sobie.

W barze niemlecznym na sześć stolików skonsumowalam 8 pierogów i surówkę przymusowo wysłuchując wycia alarmu lodówki na napoje. Przy każdym otwarciu wydawała dźwięki jak auta przy włamaniu lub aury wyładowaniu. A cóż to za idiotyczny pomysł jest. Lepszy byłby dźwięk np. skrzypiących drzwi lub miauku kociego, prawda?

W sklepie spotkałam koleżankę z internowania. Mieszkamy niedaleko ale ona zajęta była pracą i chorym mężem, który 3 miesiące temu zmarł. Obiecała się do mnie, po powrocie z wyjazdu, odezwać. Nie była pewna czy ma moje dane, bo w prywatnych sprawach jest (łagodnie mowiąc) bardzo roztargniona. Za to ma koleżankę jeszcze lepszą w tej konkurencji, która na pytanie co robi będąc na emeryturze odpowiada: SZUKAM. Bo ciągle nie wie gdzie co ma, położyła, schowała.

Byłam ze zdjęciem kostki (kość mi się troszkę pokruszyła) u lekarki, dostałam skierowanie do ortopedy. No to mam nowe zadanie - zarejestrować się do tegoż. Zamiast do gabinetu internisty weszłam do pediatry, młoda lekarka nie wiedziała jak zareagować, bo czy ja tak bardzo zdziecinniałam, czy ona źle widzi nie była pewna :D
Na koniec hasełko dla wszystkich: "Oddaj co boskie Bogu, co cesarskie cesarzowi, a książki do biblioteki".

wtorek, 13 września 2011, alodia1949
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecane wpisy

  • rysuję, odbijam i reklamuję

    Na zajęciach "Laboratorium sztuki 50+" sympatyczna plastyczka Sabina zaproponowała zdobienie toreb na zakupy. Najpierw trzeba było narysować jakiś motyw, potem

  • niepoważnie i serio

     Rozrywki mojego diabła stróża z poprzedniego roku kontynuują się. W mikołajowym prezencie dostałam od koleżanki:  I uznałam, że to jest

  • po represjach

    Dzięki namowom koleżanki Halinki (dzięki :)) wysłałam do IPN druk z prośbą o potwierdzenie, że nie współpracowałam z SB. Odpowiedzieli zwlekając (mają na to 3 m

Komentarze
Gość: Malgo568, *.cable-modem.tkk.net.pl
2011/09/14 00:59:45
No tak, nie ma to jak 13-tego. Wszystko się zdarzyć może. Raz lepiej raz gorzej, a wesoło też się trafi. A książki mus oddawać. Pozdrawiam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek