O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.
Blog > Komentarze do wpisu

fachowcy

 Gdyby nie psujące się rzeczy i nasze organizmy oraz fachowcy życie byłoby piękne. Niestety nie jest.

Od początku sezonu grzewczego kaloryfer w mojej łazience nie grzeje. Interweniowałam w spółdzielni. Za pierwszym razem usłyszałam, że na dworze ciepło, czujnik nastawiony na 14 stopni, więc wszystko jest ok. Przeczekałam ocieplenie i zadzwoniłam ponownie. Sąsiadka też. Przyszedł hydraulik. Odpowietrzył. U sąsiadki zadziałało. U mnie nie, ale znowu się ociepliło. Przeczekałam. Temperatura spadła. Zadzwoniłam. Hydraulik przyszedł, coś przy rurach podziubał przy użyciu rurki od prysznica i orzekł, że należy odkręcić zawór w piwnicy. Inny spec za godzinę ma przyjść i odkręcić. Rury nadal były zimne.  Zadzwoniłam wczoraj, że jeśli do jutra nie zadziałają skutecznie to przyjdę z pismem i awanturą. Za pół godziny przyszedł hydraulik i orzekł, że trzeba będzie zdemontować (zdemolować?) zawory mojego kaloryfera, przodującej myśli technicznej z końca lat pięćdziesiątych XX wieku. Już sobie wyobraziłam tę rujnację i narzekania hydraulika bo bardzo lubi. Bardziej niż fachową robotę, bo montując z powrotem prysznic nie dokręcił co trzeba i sikało po całości czyli też z boków. Zapowiedział się na dzisiaj po godz. 10-tej.

Umówiłam się też z mężem koleżanki, nie w celach romansowych, tylko naprawczych, też hydraulicznych. Dolnopłuk sikał nieprzerwanie do muszli (pęcherz widocznie mu się zepsował) i zacinał się kurek baterii. Fuszera ze spółdzielni już nigdy o płatną naprawę nie poproszę, bo coś kiedyś skiepścił. Znajomy miał przyjść po siódmej rano, bo tak kończy pracę ale nie było go i nie było. Zadzwoniłam - okazało się, że źle wpisalam numer w komórkę. Zadzwoniłam do koleżanki, podała prawidłowy. Ponownie wykonuję połączenie. Znajomy przyjdzie zaraz tylko zobaczy od której jest czynny sklep z częściami zamiennymi do ustrojstw wodnych. Zdążyłam się umyć.

Przyszedł. Po oględzinach okazało się, że wymiana części jest konieczna. Czekamy więc do godziny otwarcia sklepu na moim osiedlu. Po powrocie dostaję rachunek - za trzy części zamienne 29,- zł, za nowa baterię podobną do tej jaką mam musialabym zaplacić 290.- zł.

W trakcie wymiany dzwonek domofonu, melduje się o 9,30 hydraulik ze spółdzielni. No, już sobie wyobraziłam jego puszystego jak współpracuje wespół w zespół ze znajomym w tym malutkim pomieszczeniu. Czekam aż sapiąc wtoczy się na to czwarte pietro ale ani widu. Po jakimś czasie raczej słychu w postaci stukania i pukania w rurach niosącego się od dołu. Widocznie zrobił konsultację, dowiedział się co ma robić i obeszło się bez ruiny.

Znajomemu idzie sprawnie. Dzwoni fuszer, mam dotknąć rur, czy ciepłe. Są cztery. Te po prawej tak, po lewej ledwo ledwo. Tak ma być - usłyszałam.

I czy nie można było zadzialać tak skutecznie od razu zamiast wciskać mi ciemnotę o czujnikach?

Od powrotu ze szpitala pokasłuję, Niby nie jestem przeziębiona, gardło mnie nie boli ale kaszlę. Podejrzewam, że to skutek rury wydechowej jaką zamontowano mi w czasie operacji. Jakieś uczulenie, podrażnienie, diabli wiedzą co. Ssałam tabletki - bez skutku. Nadal mam ssać? W końcu ssakiem jestem :)

 

 

 

 

środa, 13 listopada 2013, alodia1949
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecane wpisy

Komentarze
2013/11/13 16:14:40
Ucz się, Ireno i podkreślaj wężykiem ciekawsze akapity Twojego "skeczu". Tak jak robili to Majster z Jasiem w opoce słusznie minionej już parę lat temu.
Czekam na kolejną ustawkę z Fachowcami.
Cieszę się z góry na kolejne opowiadanie i pozdrawiam ;)
-
2013/11/13 19:30:52
oj, a ja nie mam sily do biurokracji i fachowcow, chcialabym normalnie i wesolo pożyć, pewnie w nastepnym wcieleniu
-
Gość: , *.retsat1.com.pl
2013/11/13 21:27:08
W " Lapidarium" Ryszarda Kapuścińskiego jest " Trafna obserwacja Ernesta Skalskiego:że organizm starego człowieka przypomina zużytą, zniszczoną instalację elektryczną.(..) Trzeba znać to prawo zużytej instalacji i jednak przezornie respektować jej kaprysy i nieobliczalności." Chyba to samo można powiedzieć o instalacji kanalizacyjnej :)
-
Gość: Alodia, *.dynamic.chello.pl
2013/11/13 21:29:48
spóldzielnia mieszkaniowa chyba nie zna tej zasady, powinni byli przewidziec i od razu naprawić
-
2013/11/17 13:33:37
No niestety zawory w tych starych kaloryferach są tragiczne, też to przechodziłem u siebie.
-
Gość: Alodia, *.dynamic.chello.pl
2013/11/17 13:43:59
pozostałości po technologii minionego okresu wszystkim zatruwają życie :(
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek