O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.
Blog > Komentarze do wpisu

spotkanie u Ani (dress-party)

 U Ani spotykamy się dwa razy w roku. Dwa duże połączone drzwiami pokoje, rozsuwany poniemiecki stół, wiele kwiatów na parapetach i poza, pianino a nad nim drzewo genealogiczne, które Ania sama opracowała i namalowała. W takim anturażu działamy - rozmawiamy, wymieniamy, pijemy kawę, herbatę, pogryzamy co przyniosłyśmy.

Z M. konwersowałam jak ważna jest samoakceptacja bez egocentryzmu. Z E. o dolegliwościach i lekach. Z Ma. o zwierzątkach i mojej niechęci do czarnego koloru. Z R. o oczekiwaniu na jej kolejne wnuczę. Próbowałam K. namowić na coś ale odporna była, choć nie do końca. Z I. o trudnościach na rynku pracy.

można się było ozdobić

powiesić i położyć bizuterię na kaktusach - istny Meksyk się nam zrobił :)

zaopatrzyć się w serwetki z zimowymi wzorami

a na koniec wejść do wc gdzie nietoperze sobie wiszą, panowie podobno narzekają, że się gapią na nich w trakcie korzystania :)

sobota, 23 listopada 2013, alodia1949
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.retsat1.com.pl
2013/11/24 18:55:32
- Misia : O, wypraszam sobie ! Cóż to za niechęć do czarnego koloru. A ja to co, niby ruda jestem ? :)
-
Gość: Alodia, *.dynamic.chello.pl
2013/11/24 19:08:14
ha,ha,ha - czerń to ja lubię TYLKo na kotach :)
-
Gość: z.dolegowska@op.pl, 185.23.148.*
2013/11/25 15:52:03
Trochę zazdroszczę takich spotkań ale i gratuluję pomysłów.
-
Gość: Alodia, *.dynamic.chello.pl
2013/11/25 18:13:59
dziękuję i pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek