O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.
Blog > Komentarze do wpisu

Na Ołtarzu Sztuki

Angelika Kuźniak – Stryjeńska. Diabli nadali. Wydawn. Czarne Wołowiec 2015

WSTĘP: „Rodziłam się u zbiegu dwóch epok. Za późno, aby tańczyć kankana, za wcześnie, aby podziwiać rozbicie atomu. Oscyluję więc krańcowo między przepaścią a nadzieją”.

O autorce:

Angelika Kuźniak urodziła się  w 1974 roku.  Polska reporterka, Z wykształcenia kulturoznawczyni, studiowała także lingwistykę na Universita degli Studi di Macerata we Włoszech.

Od 2000 roku współpracuje z Gazetą Wyborczą, publikuje głównie w magazynie reporterów Duży Format. Jej reportaże ukazywały się także poza granicami kraju, w Niemczech, Rumunii, na Węgrzech. Na podstawie m.in. jej reportaży Marcin Liber przygotował spektakl ID.

Trzykrotnie dostała  nagrodę  Grand Press: w 2004 za Mój warszawski szał z Włodzimierzem Nowakiem, w 2008 za Zabijali we mnie Heidi, w 2009 za Przećwiczyłam śmierć.

W latach 1999, 2000, 2007, 2010, 2011 była nominowana do tej nagrody.

Dwa reportaże, które współtworzyła: Noc w Wildenhagen i Mój warszawski szał, zostały zamieszczone w nominowanym do Nagrody literackiej Nike 2008 tomie Włodzimierza Nowaka Obwód głowy. Kilkakrotnie nominowano ją do Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej.

Za wywiad z Hertą Müller, opublikowany w Dużym Formacie, dostała  nagrodę im. Barbary Łopieńskiej za najlepszy wywiad 2009 roku.

W 2013 roku ukazała się jej książka o "Papuszy" (wyd. Czarne), cygańskiej poetce. W 2016 nominowana do Nagrody Literackiej „Nike” za biografię Stryjeńska. Diabli nadali.

(z wikipedii)

O książce:

Napisany cztery lata przed śmiercią testament (ewentualny) artystki brzmi: „Co do mej spuścizny artystycznej, jest ona ogromna i gdzieś po ludziach na świecie całym zagubiona. Byłby wór złota i Chwała Narodu, gdyby się tym kto kiedy zajął. Zofia Stryjeńska. Amen”.

Co doprowadziło do takiej sytuacji? I dlaczego tak się stało - autorka próbuje to wyjaśnić opisując życie artystki.

Tak więc dowiadujemy się z jakiej rodziny pochodziła, ile miała rodzeństwa, w jaki sposób ojciec utrzymywał rodzinę. Jaką osobą była jej matka i zasady, które przekazała córkom.

Dlaczego w jej twórczości przeważał  jeden motyw: „Całe życie … malowałam ten lud wiejski, tę wizję pierwszej młodości śród której wzrastałam”.

Jakie szkoły kończyła, gdzie studiowała i dlaczego udawała swojego brata.

Stryjeńska przez większość życia prowadziła pamiętnik, który składa się nie tylko z wpisów ale zawiera także wklejone listy, bilety, opisane fotografie, wycinki z gazet, programy wystaw, wyniki badań.

Tak więc w książce znajdziemy wiele fragmentów tych zapisków a także treść recenzji jakie napisano o pracach Stryjeńskiej, która nie tylko malowała, ilustrowała książki ale także projektowała scenografię, witraże, kostiumy teatralne i układy choreograficzne.

I bardzo dużo czytała. Prowadziła też okresowo intensywne życie towarzyskie w Warszawie – dowiadujemy się gdzie bywała, jakich znanych ludzi poznała, gdzie jadła obiady  lub grała w brydża

Poznajemy też życie prywatne artystki, sylwetkę męża o którym pisała „Mój płowy lew, moje gusło”. „…miałam obsesję na Karola”.

Także dzieci, które nie miały łatwego życia. A i potem nie było im lekko. „Życie rodzinne to pozycja dla mnie przegrana, już stracona. Dawno ją spaliłam na tzw. Ołtarzu Sztuki”.

Autorka dokładnie opisuje co Stryjeńska musiała robić, nawet nie chcąc, aby opłacić rachunki, bo cale życie borykała się z brakiem pieniędzy.

Jest też parę zabawnych momentów – choćby opisane kontakty z podróżnikiem i pisarzem Arkadym Fiedlerem.

Stryjeńska żyła w latach 1891 – 1976, a więc także w czasie obu wojen światowych. Kuźniak przedstawia sytuację życiową artystów i ich dzieci w tym okresie.

W końcu artystka i jej potomstwo zamieszkali za granicami Polski – przeczytacie jak im się to udało i jaką cenę zapłacili za ten przywilej.

Książka zawiera wiele prywatnych zdjęć, kolorowe reprodukcje obrazów i fragmentów pamiętnika. Oraz „Podziękowania”, bibliografię i źródła ilustracji.

Polecam.

 

 

 



sobota, 10 grudnia 2016, alodia1949
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.petrus.pl
2016/12/10 19:20:52
Irenko pięknie nam recenzję przedstawiłaś ..miło ,że zachęcasz do jej przeczytania. Pozdrawiam :) ..
-
Gość: Alodia, *.dynamic.chello.pl
2016/12/11 17:32:37
dziękuję za komentarz i zapraszam do lektury :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek