O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.
Blog > Komentarze do wpisu

dobre uczynki

 

Byłam wczoraj w Muzeum „Pana Tadeusza” na zajęciach (w ramach Dni Seniora) nazwanych

„z sita czerpane”. Domyśliłam się, że chodzi o papier, więc się zapisałam.

Przypuszczałam , że nie będzie nas dużo i tak właśnie by było gdyby nie spora grupa osób głuchoniemych z tłumaczką na język migowy.

Najpierw krótko oprowadzono nas po miejscach gdzie wystawiono rękopisy Mickiewicza i Słowackiego – oba pod tym samym tytułem – „Pan Tadeusz”. Nie, nie pisali go razem.

Są tam trzy gabloty multimedialne pozwalające oglądać karty rękopisu narodowej epopei w powiększeniu ale dwie odmówiły współpracy.

Potem przeszliśmy schodami w dół do pracowni gdzie stała balia\kadź z namoczonymi 24 godziny wcześniej kawałkami papieru. Trzeba je było zmiksować a potem masę łapać na ramkę z sitkiem.

Masę ozdabialiśmy suchymi kwiatkami i płatkami. Potem przekładano powstałe mokre bardzo kartki filcem, aby wszystkie razem odcisnąć prasą skonstruowaną przez domorosłego majsterkowicza. Z dobrym efektem. Każdy dostał swoją pracę zapakowaną w dwa kawałki przeźroczystej folii oraz zalecenie, aby ją szybko zdjąć i pozwolić masie wyschnąć. A myślałam, że ususzą na miejscu.

Druga atrakcją wczorajszego dnia było „kasztanowe party” w SKIBA. Nie polegało na jedzeniu kasztanów – na podwórku tego Studium rosną kasztany i pod nim młodzi i starsi słuchacze spotkali się przy muzyce (za głośnej) i składkowym jedzonku.

Rolę ogniska lub grilla odegrali, schowani za grubym pniem kasztana, palacze papierosów – tak bardzo dymili.

Za to, żeby mi nie było za dobrze, w sklepie z kropiastym logo zepsuł mi się torebkowy karabińczyk.

To nie jest duża dolegliwość. Największą moją jest sąsiadka, która uznała, że mnie zmanipuluje płonną obietnicą i stanę się jej niewolnicą. Nawet mi rym powstał.

Gdy się okazało, że pomaganie jej (dźwiganie zakupów na 4-te piętro bez windy) spowodowało u mnie silny wylew w operowanym oku (otwór w plamce oka) i nieustanny ból kręgosłupa (mimo cotygodniowego masażu) powiadomiłam ją, że nie mogę pomagać  - obraziła się. I nie tylko – postanowiła udowodnić, że jest wspaniała a ja podła i niewdzięczna za pomocą sporej sumy pieniędzy. Oddałam je wraz z kluczami od jej mieszkania. Nie chce mieć życzliwej sąsiadki – jej  problem. Z wiekiem zalety zanikają a wady się potęgują. Ale ja nie muszę znosić cudzej manii prześladowczej i obrażania. Stres z tym związany pogarsza stan mego zdrowia. Podtrzymuje mnie w tej decyzji koleżanka lekarka, której opisałam kolejne występy sąsiadki. Powiedziała: „odetnij się od niej bo cię wykończy fizycznie i psychicznie”.

Jest to kolejny przykład, że „Każdy dobry uczynek zostanie słusznie ukarany”! Całe życie tak mam.

Wczoraj spotkałam się z niedawno poznanymi koleżankami z którymi u Bliklego napiłyśmy się kawy, a po dojściu do nas jeszcze jednej osoby wypiłyśmy czeskie piwo. Głowy nam się od niego nie kiwały, bo ilość nie  była powodująca ten objaw.

W środę w „Famie” na zajęciach „Laboratorium Sztuki 50+” odlewałyśmy świeczki szpikując masę brokatem, bardzo małymi szyszkami i anyżkami. Może zrobimy też znicze na 1.XI i lampiony na święta.

I tak mi się przeplata – dobre ze złym. Złego niestety więcej.

sobota, 22 września 2018, alodia1949
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Polecane wpisy

  • PRZENOSINY bloga

    Następne wpisy będą na nowej platformie, bo blox.pl się zamyka :(. Zapraszam więc na https://kotnagalezi.home.blog. Dziękuję wszystkim czytelnikom i zapraszam n

  • wiersze o Wrocławiu

    Nauczycielski Klub Literacki Ananke wydał w 2017 roku powyższy tomik. Są tam moje limeryki, lepieje i haiku. Ale nie będzie to wpis samochwalski :). LEOKADIA BA

  • Targi Książek Wrocław 2018

    Jak co roku postanowiłam zwiedzić Wrocławskie Targi Dobrych Książek w Hali Stulecia. Okazja była podwójna, bo dostałam zaproszenie z wrocławskiego wydawnictwa V

  • Sucha rozkwitła

    Ulica Sucha we Wrocławiu przeszła wielką metamorfozę. Wygląda całkiem inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Z ruchliwej, szerokiej i można powiedzieć nijakiej sta

  • W hali i za halą

    Przechadzając się po stacji Wrocław Główny, zawsze się nawinie jakiś obiekt na obiektyw. Dziś dwa elektryki EN57AL-1542 EP07-1008

Komentarze
Gość: Dana, *.cable-modem.tkk.net.pl
2018/09/23 09:37:07
Irenko, w temacie "sąsiadka" - moja reakcja jest tylko jedna.... wrrrrrrrrrr!
Wiadomo, że "jak podasz palec, to pociągną za rękę".
Jednak, to Ty jesteś TĄ dobrą SĄSIADKĄ...
Z uśmiechem i podniesioną głową, witaj ją na korytarzu. ;)
Nieustająco, zazdroszczę wszystkich spotkań i zajęć kreatywnych.
(Jak moje wnuki podrosną, będę mieć czas dla siebie).
Martwi mnie Twoje oko...Kciuki trzymam za szybką poprawę.
Pozdrawiam!
-
2018/09/23 12:00:05
Dano, jestem zaprawiona w zrywaniu kontaktów z toksycznymi ludźmi, a ciągle tacy chcą wykorzystać moją życzliwość i są potem bardzo zdumieni, że w końcu mówię NIE! Dzięki za komentarz :)
-
2018/09/26 23:38:32
To jest fenomen, że biorcy jakimś psim węchem od razu wyczuwają dawców. Jak ten ostatni się nie da, to obraza boska. Super, że zerwała Pani kontakt.
Pozdrawiam :)
-
2018/09/27 10:14:47
nareszcie udało mi się oderwać od tego wampira, mam nadzieję, ze na zawsze, pozdrawiam :)
-
2018/09/27 21:34:30
Trzymam kciuki w takim razie :-)
-
2018/09/27 22:09:14
dziękuję :)
-
Gość: Barteczek, *.dynamic.chello.pl
2018/09/30 15:49:14
Po przeczytaniu wpisów Twoich Irenko i komentarzy, doszłam do wniosku, że jesteś WIELKA i tak jak Ci radzą, oderwij się od natrętnych ludzi. Ktoś mądry powiedział, tak, tutaj, podaj rękę, to Cię pochłoną...
Podziwiam Ciebie w całej okazałości. Piszesz na każdy temat, bywasz w pięknych miejscach, odwiedzasz wspaniałych ludzi. Mam zaszczyt bywać tutaj i poczytać... nie zawsze mam co napisać... trzeba powielać już wypowiedziane słowa.
Pozdrawiam!
-
2018/09/30 16:29:54
NINO - bardzo dziękuję za mile słowa w komentarzu :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek