O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.
wtorek, 30 listopada 2010

    Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

       przedstawia:

       "Geniusza"

czas: XXI wiek, po reorganizacji bibliotek publicznych

miejsce: miasto wojewódzkie, biblioteka publiczna w centrum miasta

     Występują:

Bardzo Zdolny Nowy dyrektor - BZND

Bibliotekarki Publiczne - BP

BZND - ja to mógłbym nawet zostać dyrektorem fabryki odkurzaczy

BP - stoją w zadziwieniu

Kurtyna biegnie do wc, aby puścić pawia

***********************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

     przedstawia:

     "Pomysł"

Czas i miejsce: kuluary zebrania bibliotekarek publicznych, wymiana pomysłów na skuteczne odzyskiwanie książek od czytelników

  Występują:

Bibliotekarka publiczna starsza - BPS

Bibliotekarka publiczna młodsza - BPM

BPS - (zdeterminowana nadzwyczaj) może dobrze by było pochodzić po domach, adresy mamy... ale ja bym brała ze sobą kałasznikowa, najpierw oddają książki a potem ja tatata "pa wsiech"

BPM - jejku jak mi się to podoba

Kurtyna stuka się w czoło energicznie.

*************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia:

       "Gady"

Czytelniczka Uczennica - CzU

Bibliotekarka Publiczna - BP

CzU - poproszę anakondę 

BP - chcesz książkę o gadach?

CzU - nie, taką lekturę szkolną

BP - to może "Antygonę"

CzU (lekceważąco) - no, chyba tak

Kurtyna wachluje siebie i BP 

 

niedziela, 28 listopada 2010

 

 Spektakl wg książki "Idioty" Dostojewskiego bardzo jest nowoczesny.
Akcję przeniesiono w dzisiejsze czasy.
Nastazja Filipowna jest supermodelką, a Myszkin byłym działaczem "Solidarności", który nie wytrzymał naporu rzeczywistości lądując w domu wariatów. Wyszedł niewyleczony i nie wie która rzeczywistość to norma i prawda.
Symbolem Rosji i konsumpcji jest duża czerwona lodówka, stały rekwizyt na scenie.
A poza tym mamy tam herbatę w szklankach w metalowych koszyczkach ale taką na smyczy a nie z samowara. Szatkowanie główki kapusty, gołego aktora w długiej scenie, smażenie naleśnika, prawdziwy ogień, palenie cygara, wrzucanie stu tysięcy rubli w płomienie oraz ostrą muzykę akordeonową.
Aktorzy często miotają się po scenie ni to w tańcu chocholim, ni to jakby po zażyciu dopalaczy.
Mamy jeszcze atak padaczki i wyświetlanie na ekranie teatru cieni.
Głowa boi od nadmiaru podtekstów, osób i inteligencji autorów przedstawienia.
Radziłabym zmienić leki lub dilera.

 Tak się składa, że czytałam tę książkę i uważam, że o sprawach egzysencjalnych najlepiej myśli się w ciszy. A  w hałasie można najwyżej zidiocieć.

 

   

Tagi: Wrocław
21:17, alodia1949 , o spektaklu
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 listopada 2010

  

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

     przedstawia:

  "Siedem trupów"

    Występują:

Bibliotekarka Publiczna - BP

Czytelnik Młody - CzM

CzM - czy ma pani coś takiego jak siedem trupów w wannie?

BP - tego nie mamy

Kurtyna biegnie do łazienki sprawdzić czy BP mówi prawdę.

(przekazane przez Jolę, dziękuję)

**************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

     przedstawia:

   "Dzień życzliwości"

Akcja dzieje się wieczorem 21 listopada 2010 roku.

   Występują:

Cichy Wielbiciel Seniorek - CWS

Seniorka Rozbawiona - SR

Telefon Komórkowy - TK

TK dzwoni

SR - odbiera i słyszy młody męski głos 

CWS - dzień dobry mówi (tu nazwisko i imię) przeglądałem pani galerię na naszej-klasie, czy możliwa by była z panią kawa?

SR - a czy pan wie ile ja mam lat?

CWS - Tak, ale co to przeszkadza?

SR - dostaje ataku śmiechu i odmawia

Kurtyna kłania się jej w pas.

p.s. fakt autentyczny, to mi się przytrafiło, wiedziałam, że jestem przepięknej urody oraz osobowości ale takie coś zakrawa na zboczenie.

**************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia:

      "Tarzana"

    Występują:

Bibliotekarka Publiczna Omawiająca - BPO

Bibliotekarka Publiczna Prostująca - BPP

BPO - omawiając niedawno wydaną książkę: i ten Tażan...

BPP - to był Tar-zan, on się nie tarzał

Kurtyna cicho klaszcze.

 

 

 

 

piątek, 26 listopada 2010

 

  Dostałam poniższą scenkę od zaprzyjaźnionej Urszuli Morawskiej - malarki i jak się okazuje nie tylko :)

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

    przedstawia:

 "Konkurencję"

   Występują:

 Konstanty Ildefons G. -  KIG poeta

Autorka Bloga - AB kobieta

Kot Na Gałęzi - przyczajony, gotowy w najmniej odpowiednim momencie robić psikusy swej autorce - KNG

Teatrzyk "Kiełbie we łbie" - przedmiot zazdrości i przyczyna zmieszania - TKwł
 
KNG rozwalony na oparciu fotela, na którym siedzi KIG,  mruczy, mruży oczy, sroży wąsy i robi głupie miny do portretu Arcyksięcia Ferdynanda.
KIG z laptopem na kolanach przegląda blog AB i własnym oczom nie wierzy.
Coś takiego?!! - krzyczy, szeroko otwierając oczy. W których czai mu się obłęd.
KNG leniwie wyciąga przed siebie łapę i znudzony spoziera przez ramię KIG na monitor laptopa. Czyta chwilę i ziewa.  
KIG po raz sześćsetny czyta "TKwł"
AB (wyglądając z ekranu laptopa jak panienka z okienka) - A coś ty stary capie myślał, że tylko ty potrafisz? - i pokazuje mu ogromny, czerwony ale jakże dystyngowany język.
KIG dębieje.
 Kurtyna  opada z hałasem zwalając ze ściany portret Arcyksięcia a KNGAB zgodnie łapa w nogę idą na śledzika do pobliskiej kawiarni literackiej.
**************************************************************
  
Teatrzyk "Kiełbie we łbie"
 
       przedstawia:
 
       "Odmowę"
 
Zadowolony z Siebie Czytelnik in Spe - ZzSCziS
 
Bibliotekarka Publiczna - BP
 
ZzSCziS - proszę pożyczyć mi tę książkę
 
BP - musi się pan zapisać do biblioteki
 
ZzSCziS (zdziwiony piętrzy trudności) - ale ja mam zameldowanie w Legnicy
 
BP - nie szkodzi, zapiszę pana
 
ZzSCziS - ale myślałem, że mi pani ją pożyczy po przyjacielsku 
 
BP - ale ja jestem w pracy, a nie w przyjaźni
 
ZzSCziS - nadyma się
 
Kurtyna pokazuje środkowy palec.
***************************************************************
 
 
 
 
      
 
czwartek, 25 listopada 2010

  Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

       przedstawia:

       "Reakcję"

Występują:

Bibliotekarka Publiczna - BP

Czytelnik Oszczędny - CzO

Wicedyrektor kulturalny inaczej - WDKI

CzO - nie zapłacę 10,- zł za kartę biblioteczną

BP - dzwoni do dyrekcji

WDKI - po wysłuchaniu relacji BP: nie będę gadał z głupkiem.

BP - odkłada słuchawkę i kombinuje co by tu powiedzieć, aby nie zacytować WDKI

Kurtyna wyjmuje z szafki młotek i leci zmienić maniery WDKI oraz zabrać mu słomę z butów.

*************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

    przedstawia:

    "Ciekawość"

Występują:

Bibliotekarka z Dyrekcji - BzD

Bibliotekarka z Filii - BzF

Bibliotekarka Emerytka - BE

BzD siedząc przy komputerze małej biblioteki: a co ty masz za adres w "ulubionych"?

BzF - to jest blog naszej koleżanki emerytki.

BzD - oooo, a pisze coś o nas?

BzF - wejdź tam i przeczytaj.

Później tego samego dnia przychodzi BE autorka bloga.

BzF opowiada powyższe.

BE - pewnie, im się zdaję, że byli i są pępkiem mojego świata. I tu się mylą.

BzF i BE śmieją się zgodnie.

Kurtyna dołącza.

**************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia:

     "Awarię"

Występują:

Sekretarka w Bibliotece - SwB

Telefon z Tarczą - TzT

Głos w Słuchawce - GwS

TzT dzwoni.

SwB - podnosi słuchawkę.

GwS oznajmia : nie przyjdę dziś do pracy bo mam awarię głowy.

Kurtyna wznosi oczy do góry i tak trwa długą chwilę.

**************************************************************

Zapraszam do współpracy, proszę o przysyłanie zabawnych scenek z życia prywatnego i służbowego.  

 

 

 

    

środa, 24 listopada 2010

  W ramach festiwalu "Europa, Europa - panorama kina europejskiego" obejrzałam dzisiaj animowany film francuski pt. "Iluzjonista" oparty na scenariuszu Jacquesa Tatiego. Napisany był w 1956 r. i nigdy przez autora nie został zrealizowany.

Jacques Tati, właściwie Jacques Tatischeff (ur. 9 października 1907 w Le Pecq, zm. 4 listopada 1982 w Paryżu) – francuski aktor i reżyser, określany często mianem francuskiego Chaplina. Wywodził się z arystokratycznej rodziny rosyjskich emigrantów.

Swoją karierę rozpoczynał jako sportowiec grając między innymi zawodowo w rugby i tenisa, później związał się ze sceną musicalową, wystawiał własne przedstawienia, brał udział w projektach innych twórców. Dał się poznać jako bohater krótkich filmów komediowych, które reżyserował René Clair.

Chociaż sam nie tworzył filmów niemych, dialog odgrywał w nich marginalną rolę. Żart inscenizacyjny, humor sytuacyjny i charakterystyczna postać kreowana przez Tatiego w filmach we własnej reżyserii uczyniły z niego w oczach widzów spadkobiercę Bustera Keatona, czy Maxa Lindera. Tworząc komedie starał się zawrzeć w nich refleksję dotyczącą pozycji współczesnego człowieka w świecie i wobec innych ludzi.

Do swoich filmów sam pisał scenariusze, sam je produkował, reżyserował, odtwarzał w nich główną rolę.

Film rozpoczyna się w 1959 roku. Głównym bohaterem jest starzejący się magik występujący bez sukcesów we Francji. Wyjeżdża do Londynu w poszukiwaniu pracy ale tam ludzie wolą oglądać młodzieżowy głośno grający zespół. Ląduje na północy Anglii, w małym szkockim miasteczku. Daje pokaz w pubie gdzie posługuje Alice - połączenie Kopciuszka z Kozetą ("Nędznicy"). Wyjeżdżają oboje do Edynburga. Wynajmują mieszkanie. Alice wierzy w czarodziejską moc opiekuna. On spełnia jej marzenia o lepszym wyglądzie zmieniając brzydkie kaczątko w łabędzia. Jak film się kończy zobaczcie sami.

Magik nosi prawdziwe nazwisko Tatiego. Animowana postać jest wzorowana na jego charakterystycznej sylwetce. Jest też bezpośrednie odwołanie się do tego twórcy w scenie gdy magik wchodzi na salę, gdzie wyświetlano jeden z filmów Tatiego. Scenariusz był napisany dla jego porzuconej córki. 

Dla mnie to film o poszukiwaniu miłości ale i o przemijaniu świata, ludzi, wzorców kulturowych i mód. 

 

 

Tagi: film
20:09, alodia1949 , o filmie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 listopada 2010

 

  Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia:

    "Dziką kaczkę"

Bibliotekarka Szkolna - BSz

Czytelnik Uczeń - CzU

CzU - poproszę opracowanie "Dzikiej kaczki", szukałem w internecie ale tam była tylko kaczka z czerwoną kapustą, to chyba nie to.

BP - śmiejąc się: na pewno nie to.

Kurtyna leci do Ministerstwa Oświaty zrobić porządek ze szkolnictwem.

*****************************************************************

  Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia

 "Poinformowanego"

Upierdliwy Klient Kiermaszu Tanich Książek - UKKTK

Bibliotekarka Publiczna - BP

UKKTK -  W Polsce jest wiele dużych magazynów z książkami o których prawie nikt nie wie. Powinna pani załatwić, aby je wreszcie otworzono i rozdano ludziom te książki.

BP- na moment słupieje a potem odpowiada: dlaczego ja? Proszę iść do dyrektora MBP lub dyrektora wydziału kultury albo do samego ministra. 

UKKTK - ale to pani jest bibliotekarką, zna pani róznych ludzi i to pani powinna zalatwić.

BP - zniecierpliwiona: nic nie będę załatwiać bo w to nie wierzę.

Sytuacja powtarzała się przez kilka lat co najmniej raz w miesiącu.

Kurtyna oddała się do pralni.

**************************************************************

    Teatrzyk "Kielbie we łbie"

        przedstawia

     "Dobroczyńcę"

Bibliotekarka Publiczna - BP

Notes dyrektora - ND

Zebranie kierowników filii bibliotek publicznych. BP siada w pierwszym rzędzie, aby wszystko dobrze słyszeć i zapisać.

Dyrektor wchodzi do sali i kładzie rozłożony duży notes na stoliku przed BP.

BP czyta wydrukowany na każdej kartce notesu nagłówek "Dobroczyńca Kultury Polskiej" i oczom nie wierzy.

Nie wie co ma zrobić: puścić pawia czy wywinąć orła. Przez głowę przemyka jej myśl: przecież on za swoją pracę niezłą pensję bierze, jaki z niego dobroczyńca?

ND - się wstydzi.

Kurtyna bezradnie rozkłada ręce.

 

 

      

poniedziałek, 22 listopada 2010

 

Zajrzyjcie na tę stronę: http://uslyszane-powiedziane-zapisane.blogspot.com/

obśmiałam się niemożebnie i strasznie mi się to spodobało.

Oraz zainspirowało.

Zakładam więc Teatrzyk "Kiełbie we łbie" trochę na powyższym blogu wzorowany, a odrobinę na polskim klasyku. Jakim - kto zgadnie?

Będę w tym teatrzyku przedstawiać scenki z życia własnego i cudzego. Parę wymyślę, proszę o typowanie -  które. Bardzo też proszę o maile z zabawnymi zdarzeniami, będę je tu prezentować w tej konwencji.

Teatrzyk "Kiełbie we łbie" 

   przedstawia:

     "Lolitę"

Występują:

Bibliotekarka Publiczna - BP

Czytelniczka Pytająca - CzP

Czytelniczka Czekająca - CzCz

CzP: czy jest "Lolita"?

BP głośno w stronę magazynu: Lolita ktoś do ciebie!

CzCz - dostaje ataku śmiechu

CzP - stoi bezradnie

Kurtyna grozi palcem i zapada.

****************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

   przedstawia

    "Nitkę"

Bibliotekarka Publiczna - BP

Książka na półce - KnP

BP w kilka dni po objęciu filii bibliotecznej robiąc selekcję księgozbioru dochodzi do litery J, na grzbiecie jednej z książek widzi napis zrobiony przez poprzedniczkę: J. Jones "Cienka czerwona nitka".

KnP - spada na podłogę.

BP wątpi w swoją inteligencję i idzie do katalogu sprawdzić choć wie, że tytuł brzmi "Cienka czerwona linia". 

Kurtyna zapada powoli.

****************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

     przedstawia

  "Porozumienie"

Czytelniczka Seniorka - CzS

Bibliotekarka Publiczna - BP

CzS - chciałabym jeszcze raz przeczytać książkę na której ołówkiem jest napisane powieść irlandzka. 

BP - a jaki ma tytuł?

CzS - nie pamiętam.

BP - a kto ją napisał?

CzS zniecierpliwiona - no, przecież mówiłam co tam było napisane.

BP - wychodzi na idiotkę.

Kurtyna rozkłada ręce.

**************************************************************

A poza tym w bibliotece nudno jest.

Ciąg dalszy nastąpi wkrótce.

niedziela, 21 listopada 2010

  To jest Krasnal o imieniu Życzliwek.

Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień to święto, które można obchodzić nie robiąc nic szczególnego - wystarczy jeden uśmiech i kilka miłych słów. :) Pomysł Światowego Dnia Pozdrowień - World Hello Day narodził się jesienią 1973 r. w Stanach Zjednoczonych, w odpowiedzi na konflikt pomiędzy Egiptem a Izraelem. W następnych latach jego popularność rosła i obecnie można powiedzieć, że jest obchodzone na całym świecie.

Życzę Ci...

abyś kochał tam, gdzie się nienawidzi;
przebaczał tam, gdzie się znieważa;
jednoczył tam, gdzie kłótnia;
mówił prawdę tam, gdzie błądzą;
przynosił wiarę tam, gdzie grozi zwątpienie;
budził nadzieję tam, gdzie dręczy rozpacz;
zapalił światło tam, gdzie panuje ciemność;
obdarzał radością tam, gdzie mieszka troska.

św. Franciszek z Asyżu

Warto sobie powtarzać:

“Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę; daj mi cierpliwość, abym zniósł to, czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, abym odróżnił jedno od drugiego.” – F. C . Oetiger

 

 

 

piątek, 19 listopada 2010

  Nie ma to jak wizyta w miejscu o dobrej aurze. Dzisiaj to był "Salonik Trzech Muz" przy ul. Zawalnej 7.

Obejrzałam wystawę Anny Raźnikiewicz "Papierowe marzenia" - powyżej zdjęcia. Są to roślinne kompozycje naklejone na papierze  czerpanym, witraże, lampiony i 2 obrazki z filcu. Oglądać je można w poniedziałki i piątki w godz. 16-20. Naprawdę warto.

  Poza tym ustaliłam termin styczniowego dress-party i mojej wystawy połączonej z wieczorem autorskim.

Poznałam tam panią Emilię Nowak, polonistkę i anglistkę, znawczynię rodzajów mąk (nie piekielnych :) i trunków typu ajerkoniak. Zapamiętałam, że do wykwintnych ciast należy używać mąki typu 320 bo jest najszlachetniejsza (z jednej tony ziarna otrzymuje się 320 kg mąki) czyli najbardziej oczyszczona. Ale i najmniej zdrowa. Wybór należy do nas.

Pani Emilia kolekcjonuje formy do ciast. Poza tym haftuje, robi koronki szydełkowe, pisze wiersze.

Wymieniłyśmy się komputerowymi przygodami (dzisiaj zawiesił mi się laptop i to wcale nie na lampie czy haku), ustaliłyśmy poglądy polityczne. Dwie panie z obecnych znają osobiście S. Piechotę i nie są o nim dobrego zdania. W mojej dzielnicy kandyduje kobieta z którą dawno, dawno temu chodziłam do szkoły. Jaka jest teraz? Lubię głosować na kobiety.

Tak więc WSZYSCY DO URN WYBORCZYCH w niedzielę się udajemy!

A w ramach ciszy przedwyborczej można poczytać wywiad ze mną:

http://www.infotuba.pl/styl_zycia/rozmowy_z_infutubowiczkami__alodia_a10518.xml

 
1 , 2 , 3
O autorze
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek