O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.
piątek, 31 sierpnia 2012

 Nie masz komu się zwierzyć? Rodzina i znajomi myślą i mówią tylko o sobie? PISZ BLOGA!

 Jak to zrobić? Poczytaj inne i wzoruj się na nich lub znajdź własną formę. Może to być blog monotematyczny czyli nie na każdy temat np.: o książkach, o filmach, o gotowaniu, o dzieci wychowaniu, o rodzinie, pracy (radziłabym bez rozpoznawalnych szczegółów), modzie, podróżach, polityce (jak już ktoś musi), ludziach i ich zachowaniach, o swojej twórczości jaka by nie była, zwierzętach, działce, motoryzacji, sztuce, zakupach, uzależnieniach, celebrytach itd.

czwartek, 30 sierpnia 2012

 kolejny paranoiczny mural

nie załapałam się na żadną orgietkę  ;)

domy z przyszłości?

przystojniak na Wyspie Słodowej

połykaczka kluczy w sukience z kłódek, Wyspa Słodowa

przełamany Wrocław, na budynku "Młyn Maria"

chodzę po podwórkach i widzę tam popijających panów, jeden się zmęczył i położył ;)

 

Tagi: Wrocław
16:43, alodia1949 , o Wrocławiu
Link Komentarze (2) »
sobota, 25 sierpnia 2012

 Dzisiaj domowo, bez penetrowania podwórek, murów, zaułków. Temu blogowi patronuje kot a tak go tu mało więc nadrabiam zaległości.

takie figurki stoją u mnie na półce na tle encyklopedii

kubek kupiony na giełdzie za złotówkę

kubek nabyty wczoraj w sklepie "Społem" za 5,59,- zl

kubek nabyty jakiś czas temu w w.w. sklepie

nie, nie mam tak pomalowanej ściany, :) to na ul. Potockiego, Karłowice

obrazek w bibliotece przy ul. Roosevelta

podkładka nastolna

skarbonka, prezent od koleżanek z w.w. biblioteki, dzięki :)

torebka nabyta parę dni temu za 80,- zł,

woreczek naprezentowy

kolaż mój

niektóre z tych rzeczy już pokazywałam ale pasowały do tematu więc daję raz jeszcze

czwartek, 23 sierpnia 2012

 W rocznicę śmierci Edyty Stein postawiono, na wrocławskim rynku, plansze przedstawiające jej życie, oto kilka:http://pl.wikipedia.org/wiki/Edyta_Stein

na tej planszy położono różyczki, ładny gest - prawda?

środa, 22 sierpnia 2012

 Raz w tygodniu, w środy chodzę na zajęcia aktywizujące seniorów w DCP przy ul. Sienkiewicza. Zajęcia zaczynają się o godz. 10, a dzisiaj o 9,15 rozpętała się burza i kontynuowała 45 minut. Tak więc spóźniłam się ale za to nie przemokłam. Po zajęciach poszyłyśmy z Ewą do Ogrodu Botanicznego. Rozmawiałyśmy o przyrodzie czyli kotach i roślinach. Jej kicia Kikunia jest kotem cynicznym - ogryza cynie w wazonie postawione.

 Piłyśmy kawę i tanią (3.- zł) herbatę w fajansowym kubku, w towarzystwie gołębi i wrobelków elemelków. Za pierwszymi nie przepadam, wróble wydają mi sympatyczniejsze. Nakarmiłam spore stadko bułką - warkoczem.

powitanie na chodniku przed wejściem od ul. Sienkiewicza

krasnal przygrywa

na oczku wodnym niedaleko kawiarenki

tak wyglada dereń, z owoców można robić np. nalewkę

koszyczek z kwiatuszkami

 słoneczników kępa

szycha niepartyjna

drzewo z różowymi wachlarzykami

Ewa kupiła cebulki różnych kwiatków do posadzenia na działce, a ja "ziele życia", będę je dodawać do jedzenia jak pietruszkę czy koperek.

Tagi: Wrocław
16:59, alodia1949 , o Wrocławiu
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 20 sierpnia 2012

 na podworku przy ul. Lompy jest śmietnik, a na murku wokół niego takie malunki

i takie

i takie też :), www.parasol.net.pl to strona Stowarzyszenia Żółty Parasol działającego na Ołbinie i mającego siedzibę w Domu Edyty Stein przy u. Nowowiejskiej 38

 misiek na jednym z budynków szkoły przy ul. Górnickiego

na drugim tejże szkoły

ta sama szkoła

jak wspomnę swoje dwie szkoły podstawowe na Sępolnie odstraszające ponurą ciemnoczerwoną cegłą i sztampowy budynek (tzw. "tysiąclatka") ogólniaka nr XI przy ul. Spółdzielczej to mi zaraz robi się rzyg, słusznie miniony ustrój (a i Niemcy, sądząc po budynkach podstawówek) uważali, że uczeń to nie człowiek tylko coś co trzeba trzymać za pysk i wymuszać posłuszeństwo, albowiem dzieci/uczniowie i ryby głosu (czytaj: rozumu) nie mają. 

sobota, 18 sierpnia 2012

 W takcie wędrówek uliczno - podwórkowych zwracałam uwagę nie tylko na murale ale i na budynki, niektóre mają bardzo interesujace detale na fasadach, tu dwa golaski ubrane w boa - wieńce, a w oknie odbiły się dwa okna budynku z naprzeciwka

dwie prawie nagie kobitki dźwigają budynek, bardzo są zakurzone, nikt o nie nie zadbał, a facetów do pomocy w dźwiganiu brak, wszyscy ogladają mecze lub polityków

weszłam na podwórko i zobaczyłam ten budynek, spodobały mi się i okrągłe okna, i to jak został pomalowany

pamiętam, że to na ul. Jedności Narodowej niedaleko odlotowej bramy (patrz poprzednie wpisy),

między oknami

też kobieta, tym razem odziana :)

a na koniec pacyfistycznie bomba z kwiatkiem na loncie, widać ul. Sienkiewicza

Tagi: Wrocław
14:18, alodia1949 , o Wrocławiu
Link Komentarze (8) »
czwartek, 16 sierpnia 2012

 w gazecie codziennej znalazłam kupony na manicure i pedicure w "fish spa", wybrałam się na poznawanie nowego. To spa polega na tym, najpierw myjemy a potem wkładamy dłonie lub stopy do akwarium z rybkami małymi (2 -3 cm) i przez pół godziny pozwalamy się ogryzać. Rybki małe więc to tylko trochę łaskocze. Chciałam zrobić zdjęcie stóp mych ale bateria aparatu została w ładowarce więc daję zdjęcie z netu. Potem osuszamy się ręczniczkiem i idziemy do domu. Przed promocją taki zabieg kosztuje ponad sto złotych podejrzewam, że są dodatkowe atrakcje czyli masaże, kremy i tym podobne bajery. Tu nic - rybki się nażarły, klient zapłacił i koniec zabiegu. Woda ma filtry i przepływ, grzybicy nie dostałam. Nudne jest to siedzenie i moczenie się, a najgorsze gdy w dłonie nie można wziąć czegoś do czytania. No i ręce opieramy na twardej części drewnianej akwarium, mało wygodnie. Tu więcej o tym: http://www.fishspacafe.pl/1952.html

Diabeł stróż szaleje - dzisiaj miałam dubeltowo. Sama u dentysty z ukruszonym żębem co kosztowało mnie 120.- zł. Całe życie mam serial dentystyczny, dentystka sympatyczna i niedaleko więc nie byłoby to dla mnie jakieś nadzwyczajne, choć kosztowne, zdarzenie.

Ale zauważyłam, że Misia często chodzi do kuwety a wyników na piasku nie widać. Czyli znowu ma zapalenie pęcherza. Ostatnio w listopadzie tak było. I tu się zaczynają bardzo strome, wysokie i śliskie schody. Albowiem zwierzątko wyczuwa kocim swędem, że coś się szykuje niedobrego i chowa się nie wiem gdzie, a nawet jak wiem, że pod wanną to co mi z tego? Wyciągnęłam więc torbę transportującą z szafy i poszłam do dentysty. Wróciłam i udawałam, że żadnej zasadzki nie przygotowuję. Po jakimś czasie Misia dała się nabrać i wylądowała (przedtem musiałam ją unieruchomić zarzucając szmatę na łepek, aby straciła orientację) w torbie. Oj, nie lubi ona tego. Ja też nie. Zaniosłam ją do gabinetu, powiedziałam co i jak. Zasugerowalam włożenie do klatki ze ścianką ruchomą, ktorą można docisnąć futrzaka do ściany i w ten sposob spacyfikować. Dostała dwa zastrzyki skutkiem czego obśliniła torbę, a warkoty i syczenia wydawała jeszcze długo po powrocie do domu. Albowiem, wg niej, pańcia to podstępna żmija jest. Zero wdzięczności. A kto nie wie jak wygląda wścieknięta Misia to proszę:

środa, 15 sierpnia 2012

 nadal cmentarz przy ul. O. Bujwida

 napis to: ."..jest całe morze samotności, twoja tkliwość ponad nim jak zagubiony ptak" Halina Poświatowska

szkoda, że nie odsunęłam tych zdechłych kwiatków

 Byłam dzisiaj na cmentarzu przy ul. Bujwida, leżą tam różne znane osoby: Rafał Wojaczek, Tadeusz Mikulski, rodzina Dzieduszyckich i dwie osoby z mojej. Oprócz tradycyjnych są tam nietypowe nagrobki, oto parę z nich, nazwiska zamazałam:

 

 
1 , 2
O autorze
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek