O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.
piątek, 03 grudnia 2010

  Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

        przedstawia:

     "Smocze wejścia"

      Występują:

Młody w stanie wskazującym - MwSW

Bibliotekarka publiczna- BP

Miejsce: biblioteka do której wejście to dwa schodki, drzwi, wiatrołap, schodek,

Czas: zaraz po wyjściu czytelniczki, która zazdrościła BP pracy w kulturalnym środowisku.

Drzwi się  otwierają i potykając się o wewnętrzny schodek wpada do środka MwSW

MwSW (bardzo z siebie zadowolony) - to było wejście smoka, coooo?

BP - wymawia pod nosem imię Pana Boga nadaremno.

Minął nudny tydzień aż tu nagle drzwi się z hukiem otwierają i kogóż widzą piękne oczy BP? Tak, tegoż samegoż MwSW.

MwSW (z szerokim uśmiechem) - widzi pani? to było drugie wejście smoka.

Kurtyna pokazała mu język, BP ukarała ją wiecznym wiszeniem w kącie.

p.s.. trzeciego razu nie było.

*************************************************************

    Teatrzyk "Kielbie we łbie"

          przedstawia:

         "Elegancję"

Miejsce: biblioteka z czytelnią,  wydziału humanistycznego, wyższa uczelnia, miasto wojewódzkie

czas - lata 80-te XX  wieku

Bibliotekarka uciszająca - BU

Grupka studentów - GS

Czytelnicy nie byli przyzwyczajeni do zachowania ciszy, nowa bibliotekarka próbowała wprowadzić ten szlachetny zwyczaj. Bez skutku. Pewnego dnia przed drzwiami wejściowymi do czytelni stanął, skradziony sprzed sklepu odzieżowego w rynku, napis: ELEGANCJA.

BU - to teraz będziecie musieli zachowywać się elegancko czyli cicho

GS - stoi bardzo zdziwiona

BU - sami tego chcieliście

Kurtyna podskakuje z radości.

***************************************************************

Teatrzyk "Kielbie we łbie" 

       przedstawia:

        "Zupę"

Miejsce: biblioteka główna wyższej uczelni technicznej, jeden z działów pracy wewnętrznej

Czas - lata 70-te XX wieku

Bbliotekarka Inteligentna Inaczej - BII

Bibliotekarka zniecierpliwiona codziennie tym samym pytaniem - BZ

BII - co mam dzisiaj ugotować na obiad?

BZ - może zupę na gwoździu?

BII - a te gwoździe to mają  być nowe czy zardzewiałe?

Kurtyna chowa się za szafę i kona ze śmiechu.

 

czwartek, 02 grudnia 2010

 

  Jest 2 grudnia 2010 roku, czwartek. Moja (bardzo długa) ulica nieodśnieżona, chodniki też. Sąsiednie, też nie najkrótsze - jak wyżej. To się przejechałam do Rynku. No i popatrzcie na dwa górne zdjęcia. Zasypało na biało nie tylko bruk ale i hrabiego. Wyobrażam sobie co on mysli o władzach Wrocławia, np. lenie patentowane, hołota pazerna na kasę, nieodpowiedzialne bubki (z możliwością zmiany litery na d) itp.

Na rynku stoją kramy  świątecznego jarmarku, a przy pregięrzu dla dzieci baśniową kraina. No i brodzi się po kostki w śniegu.

A na dachu domku baśniowego pracowity człek szuflą zgarnia śnieg, żeby mu się nie zawaliło. Tylko, że nie patrzy na dół, aby sprawdzić czy ktoś nie przechodzi. Jego chata z kraja pewnie.

W poniedziałek na kontenerze na śmieci zobaczyłam powyższe ogłoszenie. Zastanowiłam się - jak to zaginął? Wyszedł z domu i zbłądził? Stracił pamięć? Wybrał wolność?

Na stronie Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej www.wbp.wroc.pl mam swoją rubrykę pt. "Bibliotekarka poleca" (po lewej stronie w zakładkach), opublikowano mi też tekst "Kot i ja".  

     

 

środa, 01 grudnia 2010

  Powyżej dodałam wyklejankę obyczajową chociaż dzisiaj na zajęciach w pobliskiej bibliotece robiłyśmy prace pt. "Zimowo-świąteczne inspiracje i motywy". 

Byłam pewna, że nikt na taką pogodę nie przyjdzie, a tu duża niespodziewanka bo:

1 - "Gazeta Wrocławska" pierwszy raz umieściła mój anons o zajęciach, który przeczytały dwie panie. Jedna z nich była czytelniczką biblioteki przy ul. Galla Anonima, oglądała tam moje prace i nawet spowodowała, że wystawiłam je w dwu szkolach (przy ul. Jedności Narodowej i Roosevelta). Teraz chciała podejrzeć jak ja to robię,

2 - dwie panie czytelniczki biblioteki gdzie spotkałyśmy się na dzisiejszych zajęciach powiedziały zimie stanowcze NIE, nie boimy się i przyszły! 

Tak więc były cztery panie. Opowiedziałam od czego się zaczęło moje kolażowanie i o pierwszej zaokiennej recenzji. Pokazałam swoje prace zwykłe i świąteczne.

Przyniosłam ze sobą dużo materiałów-wycinków, ozdobne dziurkacze i naklejki, kolorowe kartony już przycięte do formatu kartki świątecznej. Dużo wcześniej zbierałam foldery, ulotki reklamowe sklepów i firm, gazety i przyniosłam, aby było z czego wycinać. Biblioteka też swoje dołożyła.

Dwie z pań wykonały klasyczne kartki świąteczne. Moja czytelniczka na koniec wzięła trochę materiałów - wycinków, aby nauczyć tego swoją wnuczkę. Ode mnie się dowiedziała, że można w sklepie papierniczym kupić ozdobne dziurkacze z motywami świątecznymi (aniołki, choinki, dzwoneczki, gwiazdki) oraz błyszczące naklejki.

Pozostałe dwie panie w duecie zrobiły klasyczne kolaże o tematyce zimowej i świątecznej. Jedną pracę zabrały, cztery zostawiły na wystawę w bibliotece. I postanowiły w domu przejrzeć makulaturę, wyciągnąć tę z motywami świątecznymi, aby twórczo spożytkować. A na przyszłość zbierać otrzymane kartki świąteczne i wykorzystywać do takich prac. Bo to są działania ekologiczne przecież. Kto nie przyszedł niech żałuje.

 

wtorek, 30 listopada 2010

    Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

       przedstawia:

       "Geniusza"

czas: XXI wiek, po reorganizacji bibliotek publicznych

miejsce: miasto wojewódzkie, biblioteka publiczna w centrum miasta

     Występują:

Bardzo Zdolny Nowy dyrektor - BZND

Bibliotekarki Publiczne - BP

BZND - ja to mógłbym nawet zostać dyrektorem fabryki odkurzaczy

BP - stoją w zadziwieniu

Kurtyna biegnie do wc, aby puścić pawia

***********************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

     przedstawia:

     "Pomysł"

Czas i miejsce: kuluary zebrania bibliotekarek publicznych, wymiana pomysłów na skuteczne odzyskiwanie książek od czytelników

  Występują:

Bibliotekarka publiczna starsza - BPS

Bibliotekarka publiczna młodsza - BPM

BPS - (zdeterminowana nadzwyczaj) może dobrze by było pochodzić po domach, adresy mamy... ale ja bym brała ze sobą kałasznikowa, najpierw oddają książki a potem ja tatata "pa wsiech"

BPM - jejku jak mi się to podoba

Kurtyna stuka się w czoło energicznie.

*************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia:

       "Gady"

Czytelniczka Uczennica - CzU

Bibliotekarka Publiczna - BP

CzU - poproszę anakondę 

BP - chcesz książkę o gadach?

CzU - nie, taką lekturę szkolną

BP - to może "Antygonę"

CzU (lekceważąco) - no, chyba tak

Kurtyna wachluje siebie i BP 

 

niedziela, 28 listopada 2010

 

 Spektakl wg książki "Idioty" Dostojewskiego bardzo jest nowoczesny.
Akcję przeniesiono w dzisiejsze czasy.
Nastazja Filipowna jest supermodelką, a Myszkin byłym działaczem "Solidarności", który nie wytrzymał naporu rzeczywistości lądując w domu wariatów. Wyszedł niewyleczony i nie wie która rzeczywistość to norma i prawda.
Symbolem Rosji i konsumpcji jest duża czerwona lodówka, stały rekwizyt na scenie.
A poza tym mamy tam herbatę w szklankach w metalowych koszyczkach ale taką na smyczy a nie z samowara. Szatkowanie główki kapusty, gołego aktora w długiej scenie, smażenie naleśnika, prawdziwy ogień, palenie cygara, wrzucanie stu tysięcy rubli w płomienie oraz ostrą muzykę akordeonową.
Aktorzy często miotają się po scenie ni to w tańcu chocholim, ni to jakby po zażyciu dopalaczy.
Mamy jeszcze atak padaczki i wyświetlanie na ekranie teatru cieni.
Głowa boi od nadmiaru podtekstów, osób i inteligencji autorów przedstawienia.
Radziłabym zmienić leki lub dilera.

 Tak się składa, że czytałam tę książkę i uważam, że o sprawach egzysencjalnych najlepiej myśli się w ciszy. A  w hałasie można najwyżej zidiocieć.

 

   

Tagi: Wrocław
21:17, alodia1949 , o spektaklu
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 listopada 2010

  

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

     przedstawia:

  "Siedem trupów"

    Występują:

Bibliotekarka Publiczna - BP

Czytelnik Młody - CzM

CzM - czy ma pani coś takiego jak siedem trupów w wannie?

BP - tego nie mamy

Kurtyna biegnie do łazienki sprawdzić czy BP mówi prawdę.

(przekazane przez Jolę, dziękuję)

**************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

     przedstawia:

   "Dzień życzliwości"

Akcja dzieje się wieczorem 21 listopada 2010 roku.

   Występują:

Cichy Wielbiciel Seniorek - CWS

Seniorka Rozbawiona - SR

Telefon Komórkowy - TK

TK dzwoni

SR - odbiera i słyszy młody męski głos 

CWS - dzień dobry mówi (tu nazwisko i imię) przeglądałem pani galerię na naszej-klasie, czy możliwa by była z panią kawa?

SR - a czy pan wie ile ja mam lat?

CWS - Tak, ale co to przeszkadza?

SR - dostaje ataku śmiechu i odmawia

Kurtyna kłania się jej w pas.

p.s. fakt autentyczny, to mi się przytrafiło, wiedziałam, że jestem przepięknej urody oraz osobowości ale takie coś zakrawa na zboczenie.

**************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia:

      "Tarzana"

    Występują:

Bibliotekarka Publiczna Omawiająca - BPO

Bibliotekarka Publiczna Prostująca - BPP

BPO - omawiając niedawno wydaną książkę: i ten Tażan...

BPP - to był Tar-zan, on się nie tarzał

Kurtyna cicho klaszcze.

 

 

 

 

piątek, 26 listopada 2010

 

  Dostałam poniższą scenkę od zaprzyjaźnionej Urszuli Morawskiej - malarki i jak się okazuje nie tylko :)

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

    przedstawia:

 "Konkurencję"

   Występują:

 Konstanty Ildefons G. -  KIG poeta

Autorka Bloga - AB kobieta

Kot Na Gałęzi - przyczajony, gotowy w najmniej odpowiednim momencie robić psikusy swej autorce - KNG

Teatrzyk "Kiełbie we łbie" - przedmiot zazdrości i przyczyna zmieszania - TKwł
 
KNG rozwalony na oparciu fotela, na którym siedzi KIG,  mruczy, mruży oczy, sroży wąsy i robi głupie miny do portretu Arcyksięcia Ferdynanda.
KIG z laptopem na kolanach przegląda blog AB i własnym oczom nie wierzy.
Coś takiego?!! - krzyczy, szeroko otwierając oczy. W których czai mu się obłęd.
KNG leniwie wyciąga przed siebie łapę i znudzony spoziera przez ramię KIG na monitor laptopa. Czyta chwilę i ziewa.  
KIG po raz sześćsetny czyta "TKwł"
AB (wyglądając z ekranu laptopa jak panienka z okienka) - A coś ty stary capie myślał, że tylko ty potrafisz? - i pokazuje mu ogromny, czerwony ale jakże dystyngowany język.
KIG dębieje.
 Kurtyna  opada z hałasem zwalając ze ściany portret Arcyksięcia a KNGAB zgodnie łapa w nogę idą na śledzika do pobliskiej kawiarni literackiej.
**************************************************************
  
Teatrzyk "Kiełbie we łbie"
 
       przedstawia:
 
       "Odmowę"
 
Zadowolony z Siebie Czytelnik in Spe - ZzSCziS
 
Bibliotekarka Publiczna - BP
 
ZzSCziS - proszę pożyczyć mi tę książkę
 
BP - musi się pan zapisać do biblioteki
 
ZzSCziS (zdziwiony piętrzy trudności) - ale ja mam zameldowanie w Legnicy
 
BP - nie szkodzi, zapiszę pana
 
ZzSCziS - ale myślałem, że mi pani ją pożyczy po przyjacielsku 
 
BP - ale ja jestem w pracy, a nie w przyjaźni
 
ZzSCziS - nadyma się
 
Kurtyna pokazuje środkowy palec.
***************************************************************
 
 
 
 
      
 
czwartek, 25 listopada 2010

  Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

       przedstawia:

       "Reakcję"

Występują:

Bibliotekarka Publiczna - BP

Czytelnik Oszczędny - CzO

Wicedyrektor kulturalny inaczej - WDKI

CzO - nie zapłacę 10,- zł za kartę biblioteczną

BP - dzwoni do dyrekcji

WDKI - po wysłuchaniu relacji BP: nie będę gadał z głupkiem.

BP - odkłada słuchawkę i kombinuje co by tu powiedzieć, aby nie zacytować WDKI

Kurtyna wyjmuje z szafki młotek i leci zmienić maniery WDKI oraz zabrać mu słomę z butów.

*************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

    przedstawia:

    "Ciekawość"

Występują:

Bibliotekarka z Dyrekcji - BzD

Bibliotekarka z Filii - BzF

Bibliotekarka Emerytka - BE

BzD siedząc przy komputerze małej biblioteki: a co ty masz za adres w "ulubionych"?

BzF - to jest blog naszej koleżanki emerytki.

BzD - oooo, a pisze coś o nas?

BzF - wejdź tam i przeczytaj.

Później tego samego dnia przychodzi BE autorka bloga.

BzF opowiada powyższe.

BE - pewnie, im się zdaję, że byli i są pępkiem mojego świata. I tu się mylą.

BzF i BE śmieją się zgodnie.

Kurtyna dołącza.

**************************************************************

Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia:

     "Awarię"

Występują:

Sekretarka w Bibliotece - SwB

Telefon z Tarczą - TzT

Głos w Słuchawce - GwS

TzT dzwoni.

SwB - podnosi słuchawkę.

GwS oznajmia : nie przyjdę dziś do pracy bo mam awarię głowy.

Kurtyna wznosi oczy do góry i tak trwa długą chwilę.

**************************************************************

Zapraszam do współpracy, proszę o przysyłanie zabawnych scenek z życia prywatnego i służbowego.  

 

 

 

    

środa, 24 listopada 2010

  W ramach festiwalu "Europa, Europa - panorama kina europejskiego" obejrzałam dzisiaj animowany film francuski pt. "Iluzjonista" oparty na scenariuszu Jacquesa Tatiego. Napisany był w 1956 r. i nigdy przez autora nie został zrealizowany.

Jacques Tati, właściwie Jacques Tatischeff (ur. 9 października 1907 w Le Pecq, zm. 4 listopada 1982 w Paryżu) – francuski aktor i reżyser, określany często mianem francuskiego Chaplina. Wywodził się z arystokratycznej rodziny rosyjskich emigrantów.

Swoją karierę rozpoczynał jako sportowiec grając między innymi zawodowo w rugby i tenisa, później związał się ze sceną musicalową, wystawiał własne przedstawienia, brał udział w projektach innych twórców. Dał się poznać jako bohater krótkich filmów komediowych, które reżyserował René Clair.

Chociaż sam nie tworzył filmów niemych, dialog odgrywał w nich marginalną rolę. Żart inscenizacyjny, humor sytuacyjny i charakterystyczna postać kreowana przez Tatiego w filmach we własnej reżyserii uczyniły z niego w oczach widzów spadkobiercę Bustera Keatona, czy Maxa Lindera. Tworząc komedie starał się zawrzeć w nich refleksję dotyczącą pozycji współczesnego człowieka w świecie i wobec innych ludzi.

Do swoich filmów sam pisał scenariusze, sam je produkował, reżyserował, odtwarzał w nich główną rolę.

Film rozpoczyna się w 1959 roku. Głównym bohaterem jest starzejący się magik występujący bez sukcesów we Francji. Wyjeżdża do Londynu w poszukiwaniu pracy ale tam ludzie wolą oglądać młodzieżowy głośno grający zespół. Ląduje na północy Anglii, w małym szkockim miasteczku. Daje pokaz w pubie gdzie posługuje Alice - połączenie Kopciuszka z Kozetą ("Nędznicy"). Wyjeżdżają oboje do Edynburga. Wynajmują mieszkanie. Alice wierzy w czarodziejską moc opiekuna. On spełnia jej marzenia o lepszym wyglądzie zmieniając brzydkie kaczątko w łabędzia. Jak film się kończy zobaczcie sami.

Magik nosi prawdziwe nazwisko Tatiego. Animowana postać jest wzorowana na jego charakterystycznej sylwetce. Jest też bezpośrednie odwołanie się do tego twórcy w scenie gdy magik wchodzi na salę, gdzie wyświetlano jeden z filmów Tatiego. Scenariusz był napisany dla jego porzuconej córki. 

Dla mnie to film o poszukiwaniu miłości ale i o przemijaniu świata, ludzi, wzorców kulturowych i mód. 

 

 

Tagi: film
20:09, alodia1949 , o filmie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 listopada 2010

 

  Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia:

    "Dziką kaczkę"

Bibliotekarka Szkolna - BSz

Czytelnik Uczeń - CzU

CzU - poproszę opracowanie "Dzikiej kaczki", szukałem w internecie ale tam była tylko kaczka z czerwoną kapustą, to chyba nie to.

BP - śmiejąc się: na pewno nie to.

Kurtyna leci do Ministerstwa Oświaty zrobić porządek ze szkolnictwem.

*****************************************************************

  Teatrzyk "Kiełbie we łbie"

      przedstawia

 "Poinformowanego"

Upierdliwy Klient Kiermaszu Tanich Książek - UKKTK

Bibliotekarka Publiczna - BP

UKKTK -  W Polsce jest wiele dużych magazynów z książkami o których prawie nikt nie wie. Powinna pani załatwić, aby je wreszcie otworzono i rozdano ludziom te książki.

BP- na moment słupieje a potem odpowiada: dlaczego ja? Proszę iść do dyrektora MBP lub dyrektora wydziału kultury albo do samego ministra. 

UKKTK - ale to pani jest bibliotekarką, zna pani róznych ludzi i to pani powinna zalatwić.

BP - zniecierpliwiona: nic nie będę załatwiać bo w to nie wierzę.

Sytuacja powtarzała się przez kilka lat co najmniej raz w miesiącu.

Kurtyna oddała się do pralni.

**************************************************************

    Teatrzyk "Kielbie we łbie"

        przedstawia

     "Dobroczyńcę"

Bibliotekarka Publiczna - BP

Notes dyrektora - ND

Zebranie kierowników filii bibliotek publicznych. BP siada w pierwszym rzędzie, aby wszystko dobrze słyszeć i zapisać.

Dyrektor wchodzi do sali i kładzie rozłożony duży notes na stoliku przed BP.

BP czyta wydrukowany na każdej kartce notesu nagłówek "Dobroczyńca Kultury Polskiej" i oczom nie wierzy.

Nie wie co ma zrobić: puścić pawia czy wywinąć orła. Przez głowę przemyka jej myśl: przecież on za swoją pracę niezłą pensję bierze, jaki z niego dobroczyńca?

ND - się wstydzi.

Kurtyna bezradnie rozkłada ręce.

 

 

      

O autorze
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek