O mnie, o książkach, filmach, wystawach, kolażach i dress-party z poczuciem humoru, niekiedy sarkastycznie a nawet złośliwie.

o wystawie

sobota, 02 lipca 2016

 We wtorki można, bez opłaty za wstęp, obejrzeć stałą wystawę w Pawilonie Czterech Kopuł gdzie mieści się Muzeum Sztuki Współczesnej.

Budynek wzniesiono w 1912 roku według projektu architekta Hansa Polziga. Zbudowano je (wraz z Halą Stulecia) na potrzeby Wystawy Stulecia w 1913 roku.

W 1948 był jednym z miejsc ekspozycji Wystawy Ziem Odzyskanych a od 1953 roku mieściła się tam Wytwórnia Filmów Fabularnych. Dobrze było ale się skończyło i Wytwórni nie ma a pomieszczenia niszczały. W 2009 roku przekazano je Muzeum Narodowemu, lata 2013-2015 to czas remontu wnętrz.

To link do ich strony: http://pawilonczterechkopul.pl/pl/

Wystawę zwiedzać można pojedynczo, parami lub grupowo i wtedy można liczyć na profesjonalnego przewodnika.

Z powodu lekkiego skrzywienia zainteresowań osobistych szukałam motywu książki i kota. I znalazłam:

Zdjęcia innych dzieł umieściłam na swoim facebookowym profilu. Zapraszam.


środa, 04 września 2013

 Dzięki pani Asi, szefowej naszego Klubu Seniora, za jedyne 5,-zł od osoby zwiedziliśmy wystawę 121 obrazów i rysunków wykonanych przez rodzinę Brueghlów ich krewnych i powinowatych.

Jednym z nich jest Jan van Kessel, który namalował martwe natury z kotami. Nie udało mi się zdjęcie  obrazu zrobione z albumu o wystawie (bezpośrednio nie wolno robić zdjęć) a w internecie go nie znalazłam, są podobne:

piękne - prawda?

Kociarze idźcie na wystawę i poszukajcie "Martwej natury z kwiatami, owocami i dziczyzną", tam jest czarno-biały kot po lewej stronie.

Na youtube można zobaczyć filmiki na ten temat, tu z przygotowań i wernisażu: http://www.youtube.com/watch?v=k_kfZubC4kA

Rodzina Brueghlów to slynna dynastia malarska z XVI, XVII i początków XVIII wieku. Flamandowie wypracowali swoisty kod symboliczny, ktory fascynował ich współczesnych i inspirował wielu późniejszych tworców. Uwaga z jaką podchodzili zarówno do spraw codziennych jak i duchowych, ich niemal dokumentalny styl dzięki któremu obrazy zachowały dla potomnych obyczaje, krajobrazy, sceny z życia, zwykłych ludzi stanowią do dzisiaj istotne źrodło wiedzy o epoce. Uwodzą humorem, ironią,, malarskim kunsztem i wyjatkową precyzją (z folderu).

Na parterze można kupić katalog wystawy i kartki pocztowe z paroma obrazami - drogie. Tych z kotami nie ma :(

Na ekranie dużego telewizora obejrzycie szczegóły obrazów pokazanych na wystawie i to siedząc.

Lubię jak coś dobrego dzieje się w moim rodzinnym mieście.

 

wtorek, 27 sierpnia 2013

 Wczoraj pokazano prace uczestników zajęć "Pracowni opowieści" na wystawie w lokalu przy ul. Szajnochy 5. Wystawę zaprojektował Tomasz Broda. Wygląda tak:

na lewo od wejścia, te czarne prostokąty to fragmenty naszych tekstów

 mnie artysta umieścił na kanapie wyczuwając, że to moje ulubione miejsce, tylko dlaczego pod latarnią? :)

na prawo od wejścia

Hanka a obok monitor na ktorym wyświetlają się teksty naszych opowiadań i reportaży, można usiąść i poczytać

Zbyszek i monitor na którym można zobaczyć nasze filmy animowane  i zdjęcia Psich Bud

Zniknęły niektóre zdjęcia z poprzednich wpisów, musiałam je usunąć bo blog ma określoną pojemność, za małą jak na moje potrzeby.

Mam bliskie spotkania ze służbą zdrowia i jak się domyślacie nie są one miłe. 11 września będzie punkt kulminacyjny tych doświadczeń. Już się boję, kojarzy mi się nie najlepiej ta data.

 

 

 

 

poniedziałek, 10 września 2012

 to budynek wrocławskiego Muzeum Narodowego, będącego miejscem akcji jednego z moich opowiadań. Dzisiaj jednak nie o mnie, a o Magdzie Szafkowskiej (nie dość, że nieprzemijająco ładnej to jeszcze sympatycznej), z okazji wystawy figurek psów z Jej kolekcji.

"Co Jest Grane" wrzesień

oto Ona, zdjęcie nie oddaje całej urody

duże figurki stoją na postumentach, małe są w oszklonych gablotach z powodów wiadomych

Magda opowiedziała, że w domu ma dwa psy żywe, a figurki zbiera od czterech lat, kupuje je zarówno w kraju jak i za granicą. Tą wystawą chce też zwrocić uwagę na los naszych braci mniejszych.

Na wernisazu spotkałam znajomego, który pochwalił się, że ma 200 skarbonek - świnek, poradziłam, aby zaproponowal dyrektorowi muzeum kolejną wystawę.

A ja poproszę wystawę figurek kotów.

Poza tym wczoraj w czasie dnia i w nocy dźgało mnie coś okrutnie i boleśnie w lewe biodro, smarowanie pomagało jak umarłemu kadzidło.

A dzisiaj Misia miaukała okrutnie na kuwecie dając mi znać, że boli. Czyli znowu (po miesiącu) ma zapalenie pęcherza. Tak więc po miłej wystawie musiałam podstępnie zapakować kotkę do torby i zanieść do lekarza. Dobrze, że to tylko dwie przecznice dalej.

Zarejestrowałam się też do lekarza, młoda pani doktor pomacała mnie i kazała wymachiwać kończynami dolnymi oraz dała skierowanie na prześwietlenie bioder. Dzisiaj bez środków przeciwbólowych czuję się prawie dobrze ale to nie pierwszy raz mnie tak dopadło i ten był najgorszy i najdłuższy. Nawet jak kaszlnęłam to mnie bolało - dźgało. Sypię się jak próchno, muszę sprawdzić czy świecę w ciemnościach (próchno świeci).

 

wtorek, 08 maja 2012

 Duet Urszula Morawska (obrazy) i jej siostrzeniec Adam Antończak (teksty) są autorami wystawy "Oś odrealnienia", ktorej wernisaż odbył się dzisiaj w galerii "7ddc" klubu ŚOW przy ul. Pretficza. Ula wyjaśniła skąd tytuł wystawy - obrazy od realizmu prowadzą aż do abstrakcji jaką dla większości z nas jest kosmos. Całość łączy czarna taśma spinając ją falująco. To trzeba zobaczyć. Można tutaj: http://wyspasztuki.ovh.org/forum/index.php?topic=508.from1336678583;topicseen#msg3214

autorzy

Ale że człowiek nie żyje tylko sztuką wcześniej nabyłam orzechy piorące w ramach ciągłej walki z alergią. Są to łupiny orzechów drzew występujących w Nepalu i Indiach. Mają w sobie dużo saponin - związków piorących, czyszczących i pielęgnacyjnych. Jest łagodny dla kolorów, o neutralnym zapachu, zmiękcza tkaniny. Ulega biodegradacji. Dostałam ulotkę ze sposobem użycia. Pokruszone wkłada się do woreczka lub cienkiej skarpetki i buch w brzuch pralki. Dla lepszego efektu można dodać sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia. Szarlotki z tego nie będzie ani tortu orzechowego ;), tak wyglądają:

 

środa, 18 kwietnia 2012

Tkaniny można tkać ale i kleić, są to wtedy jakby kolaże z materiałow różnych, obejrzyjcie wystawę w Galerii Pod Plafonem, w Rynku http://www.marro.com.pl/sztuka/anna_michniewicz

środa, 14 marca 2012

 W grupie pań z klubu "Impuls" wybrałam się do Hali Stulecia na wystawę multimedialną o historii tego budynku i jego twórcy Maxie Bergu. Najpierw pani Basia wprowadziła nas w temat opowiadając kto, co, gdzie i kiedy czyli jak powstawała Hala i okolice jak Pawilon Czterech Kopuł i Iglica. Tu jedna z pań wspomniała, że ma zdjęcie swoich rodziców stojących pod tą konstrukcją - Iglicą znaczy. Zapytała kiedyś swoją mamę dlaczego nie zostawiła w domu, trzymanego w ręku, tobołka rzeczy do magla. Na co usłyszała, że to ona w beciku, a nie żadna porcja pościeli. ;)

Na wystawę wchodzi się bocznymi drzwiami, kupuje bilet w postaci karty magnetycznej (do zwrotu), zostawia odzienie (ale tylko wierzchnie) w szatni i otrzymuje na własność okulary do 3D. Wejścia pilnuje kołowrotek na kartę i ochroniarz. Naprawdę dzikie tłumy żądne wrażeń i bezpłatnych pamiątek tam się pchają, że trzebatak pilnować? W środku jest pani z obsługi w ciemnym kostiumie. No, poczułam się trochę jak u Wielkiego Brata, który nade mną miłościwie czuwa.

Sale są dwie i zawierają różne formy przedstawienia historii Hali. Świetna jest animacja objaśniająca w jaki sposób budowano obiekt. Można posłuchać, przez zabytkowe telefony, różnych informacji m.in. na temat wyszabrowanych (podobno nie przez Rosjan) organów. Także pomalować rysunek Hali na różne kolory, obejrzeć film o przedwojennych i powojennych dziejach obiektu, doinformować się co to jest WUWA itd.

Zajrzyjcie na stronę www.centrumpoznawcze.pl

a to moje zdjęcia stamtąd:

poniedziałek, 07 listopada 2011

 Jolanta Kruszyna Radzicka "Opowieści z mchu, paproci i ... na papierze czerpanym" w SalonikuTrzech Muz u. Zawalna 7 (wejście od podwórka), prace można oglądać w poniedziałki, środy, piątki w godz. 16-20, do końca listopada.

"Tematem większości prac są dary lasu - mchy, paprocie i kora drzew - zbierane lub znalezione przypadkowo. A to co przypadkowe bywa zdumiewające".

Autorka opowiada dzieje papieru

pani Jolanta lubi prać ręcznie, to są miniaturki ubrań

 tu wiszą trochę większe, ubranka są formowane w trakcie czerpania, a nie wycinane

w imieniu autorki i gospodyni Saloniku pani Alicji Lang serdecznie zapraszam.

Tagi: wystawa
21:21, alodia1949 , o wystawie
Link Komentarze (4) »
środa, 03 sierpnia 2011

  Rankiem, wg mnie, czyli ok. godz. 11-tej odwiedziły mnie dwie koleżanki z plecakami. Nie, nie uciekły od mężów, aby zamieszkać ze mną. :). Przyszły po książki jakie podarowałam ich bibliotece. Poprosiły o autograf na opowiadaniu wydrukowanym w "Gazecie Wrocławskiej" i pośmiały się z fragmentów mojego tekstu. Już my wiemy których :).

Poszłam po informator "Co Jest Grane" i obejrzałam wystawę poświęconą historii naszego Uniwersytetu, oto parę zdjęć:

A tu można obejrzeć rzeźby z książek:

http://www.smog.pl/txt_gfx_audio/44548/rzezby_wykonane_z_ksiazek/

 

 

poniedziałek, 01 sierpnia 2011

   Wszyscy wielbiciele tzw. momentów mogą się ponapawać wystawą w galerii "Design". Tytuł brzmi "Przetrzyj oczy". Katarzyna Roj napisała w katalogu: "Obiekty te wymagają tylko jednego - przetarcia oczu i wyzwolenia się z percepcyjnych przyzwyczajeń." Eksponaty pochodzą z kolekcji Wernera Nekesa.

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/kultura/nowe-horyzonty--werner-nekes--filmowiec-kolekcjoner,80136,1

http://www.bwa.wroc.pl/index.php?l=pl&id=550&b=1&w=1

Tagi: wystawa
19:31, alodia1949 , o wystawie
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3
O autorze
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dodatki na bloga
”znaczek